czwartek, 29 września 2016

Rysunki koni na ceramicznych kubkach



Pokazywałam już obrazki  rysowane markerami do ceramiki na kubeczkach i filiżankach, ale były to obrazki kotków kotki na ceramice, dziś coś innego, tym razem pokażę rysunki koni na kubkach i doniczkach, czyli dziś coś dla miłośników koni.
Oczywiście zasady rysowania są takie same jak poprzednio, do rysunków wykorzystałam markery do malowania na ceramice (creativehobby), ale tym razem by nie powtarzać ciągle rysunków czarnym kolorem zrobiłam też rysunki białym i srebrnym markerem na kolorowych kubeczkach i złotym na czarnej doniczce.


http://www.creativehobby.pl/index.php?pid=34231

Przypominam, że marker do ceramiki jest to po prostu farba do szkła i ceramiki w specjalnym dozowniku przypominającym flamaster. 
Pozwala to na dużo łatwiejsze i bardziej intuicyjne stosowanie jej do ozdabiania szkła czy ceramiki. 



Oto filmik: Rysunki na ceramice - konie





Farba z markera zasycha szybko, jednak do czasu aż nie zostanie utrwalona w piekarniku łatwo ją zetrzeć i coś poprawić.
Najwygodniej jednak wcześniej narysować rysunek na kubeczku, po prostu zmywalnym cienki flamastrem.



Taki flamaster po zaschnięciu farby można zetrzeć miękką szmatką.
Rysunki utrwalamy w piekarniku w temperaturze ok 130 stopni C przez 1/2 godziny.



Po utrwaleniu obrazki się nie ścierają i nie można ich zdrapać, a ceramikę można spokojnie myć.
Mogą w ten sposób powstać jedyne w swoim rodzaju niepowtarzalne doniczki,




 kubki, 







 a to znowu kotek, po drugiej stronie kubka, tym razem trochę inny








poniedziałek, 26 września 2016

Transfer zdjęć na nieszkliwioną ceramikę



Przenosiliśmy już zdjęcia na drewno (zdjęcie na drewnie), tym razem będziemy robić transfer zdjęć na nieszkliwioną ceramikę. 
Jest to taka ceramika z jakiej są zrobione np. doniczki, czasem gliniane garnki czy kafle.
Uzyskujemy ją po jednorazowym wypaleniu wyrobów w piecu garncarskim. Czyli jeśli mamy glinę to możemy wykonać z niej to co chcemy przenieść zdjęcie i poprosić ceramika o wypalenie. Możemy również kupić glinkę schnącą na powietrzu (creativehobby) i zrobić z niej podstawę do naszego zdjęcia, zasady transferu są takie same.


Materiały:


Potrzebujemy nieszkliwione ceramiczne tabliczki, płytki, doniczki lub kafelki, ładne wyraźne zdjęcia, (nie oryginalne na papierze fotograficznym ale wydrukowane). Może być to również zdjęcie (lub skan) obrazu lub dziecięcego obrazka (co będzie wspaniałą trwałą pamiątką).




Pamiętajmy, że zdjęcie musi być jednak bardzo dobrej jakości (takie co najmniej ponad 1-2 Mb). Rozmiar zdjęcia zmniejszamy, ale nie jego wielkość w sensie rozmiaru pliku i rozdzielczości.



Ponadto potrzebujemy, białą farbę akrylową (zwykła glina jest brązowa, lub szara, choć szlachetna glinka bywa jasno szara lub biała wtedy farby nie potrzebujemy), klej wikol i na koniec miskę z wodą i gąbkę.


Oto filmik: Jak przenieść zdjęcie na ceramikę




Opis wykonania:


Zaczynamy od wydrukowania zdjęcia (może być to również zeskanowany obrazek, jeśli obrazek z internetu to w bardzo dobrej jakości).
To bardzo ważne! Drukujemy obrazek w bardzo dobrej jakości wydruku (ustawiamy to we właściwościach).
To co uzyskamy na końcu tak naprawdę będzie zależało od jakości wydruku naszego zdjęcia. Słaby wydruk wyjdzie marnie, bo na zdjęciu będzie mało tuszu (tonera). Nawet jeśli tego nie widzimy na pierwszy rzut oka, bo mały obrazek normalnej jakości, roboczy i wysokiej jakości w zasadzie się nie różni, ale przy transferze to duża różnica. Jeśli transfer nie wychodzi niezależnie od materiału to najczęściej z powodu jakości druku (czasem trzeba sprawdzić ilość tonera lub tuszu w drukarce). Wydruk z drukarki atramentowej nie różni się od laserowej, czy innego rodzaju druku ale pod warunkiem, że nie jest to tania drukarka z nieoryginalnym tuszem. Kiedy zdarza się, że drukarka rozmazuje lub tusz ściera się z papieru, taka drukarka nie nadaje się do transferu. 
Kiedy mamy już wydrukowany obrazek, wycinamy go, ale nie musimy robić tego dokładnie, chyba, że chcemy uzyskać konkretny kształt tła.



Doniczkę czy płytkę należy dobrze wytrzeć przed transferem, by drobinki kurzu lub pyłu nie wpłynęły na jakość efektu końcowego.
Oczyszczoną powierzchnie, na której chcemy odbić zdjęcie pokrywamy białą farbą dokładnie tam gdzie będzie zdjęcie (brzegi można rozetrzeć).




Po wyschnięciu farby smarujemy grubą warstwą kleju do drewna wikolu. Klej jest biały i gęsty, nie szkodzi, potem nie będzie go widać, warstwa musi być równa i gruba.




Teraz na klej kładziemy zdjęcie i dokładnie przyciskamy by nie pozostało powietrze. 



Klej wsiąka w papier i obrazek wręcz staje się widoczny nim wyschnie, ale uwaga w tym momencie łatwo rozerwać papier.




Tak naklejone zdjęcie zostawiamy do porządnego wyschnięcia na co najmniej 12 a nawet 24 h.



Nie trzeba obcinać nadmiaru papieru jeśli taki pozostał.
Po wyschnięciu kleju, moczymy gąbkę w wodzie i delikatnie namaczamy papier. Następnie powoli po jednej warstwie ścieramy gąbeczką lub palcami papier.



Nie róbcie tego zbyt szybko bo można podrapać obrazek, ale ścierając mokry papier po chwili zacznie być widoczne zdjęcie.



Jeśli po wyschnięciu jest jeszcze niewidoczne lub matowe to musimy zetrzeć mocniej papier.
Na koniec nasze zdjęcie jest pięknie widoczne tak naprawdę przykleiliśmy tylko farbę z drukarki i po prostu usunęliśmy papier.



Teraz trzeba wszystko zabezpieczyć tzn. posmarujmy całość jeszcze raz cienką warstwą wikolu i poczekajmy aż wyschnie, po wyschnięciu wikol będzie niewidoczny.




Można też całość polakierować lub zawerniksować.



Jeśli chodzi o tak zrobione doniczki powinny być trwałe, ale szczerze mówiąc ja nie ryzykowałam wsypywania do nich ziemi i traktuje je jak osłonki wstawiając do środka plastikową doniczkę i jest wszystko ok.






czwartek, 22 września 2016

Własnej roboty breloczki typu "shrinky dinks"



Każda własnej roboty biżuteria jest bardzo oryginalna i niepowtarzalna, a to każda kobieta ceni najbardziej. 
Dziś pokażę jak zrobić samemu domową metodą zawieszki i breloczki typu "shrinky dinks" czyli z kurczliwego plastiku.
Cała metoda tworzenia takich ozdób opiera się na termokurczliwym plastiku. W gotowych zestawach dostępnym w arkuszach razem z obrazkami do przerysowania, ale my możemy zrobić je sami.
Dziś pokaże jak zrobić zawieszki do breloczków, ale w ten sam sposób można zrobić dowolnych kształtach przeróżną biżuterię.


Materiały:


Potrzebujemy sztywnych opakowań plastikowych (pudełeczka po ciastkach lub jedzeniu na wynos)


 ale to bardzo ważne! tylko takich na których wytłoczony jest znaczek 6 w trójkącie


Tylko ta folia odpowiednio da się skurczyć i pozostanie przezroczysta
Po za tym przydadzą się flamastry, dowolne ale lepiej by były niezmywalne bo rysunki zmywalnymi mogą się zetrzeć, oraz nożyczki.
Cienką folię będziemy zamieniać w gruby breloczek w temperaturze ok 170 stopni C, więc potrzebujemy piekarnik i akcesoria do wypiekania: rękawice, łopatki oraz folię aluminiową i blachę do pieczenia (może też być papier).


Do ozdoby przydadzą się lakiery do paznokci i konturówki, ale jeśli nie mamy to zawieszki pomalowane kolorowymi flamastrami są również bardzo ładne.


Na koniec jeśli ma być to breloczek potrzebujemy kółek i karabińczyka. Jeśli zawieszki do bransoletki lub łańcuszka to tylko kółeczka.

Filmik: Jak samemu wykonać zawieszki do breloczka typu "shrinky dinks"



Opis wykonania:


Zaczynamy od narysowania na kartce projektu naszego obrazka na breloczku lub wydrukowania już gotowego wzoru. Obrazek musi być duży co najmniej ok 10 – 15 cm bo na końcu będzie mniejszy, mniej więcej 1/4 wielkości. Jeśli to zawieszka do bransoletki lub kwiatek, to może być mniejszy.


Teraz z opakowania wycinamy płaski kawałek na którym możemy odrysować wzór i przykładamy go na rysunku. 


Następnie flamastrem odrysowujemy linie rysunku



 i kolorujemy również flamastrami.





Gotowy kolorowy obrazek wycinamy nadając mu odpowiedni kształt jaki ma mieć nasza zawieszka.



 Na górze zawieszki dziurkaczem robimy dziurkę by można było zaczepić kółko.


obrazki wycięte są gotowe do dalszej obróbki



Teraz rozgrzewamy piekarnik do temperatury 170 stopni C 


i kiedy będzie rozgrzany wkładamy nasz obrazek na folii.


Lepiej robić to pojedynczo jeśli chcemy zrobić kilka breloczków, bo teraz nasza folia pod wpływem temperatury szybko zaczyna się skręcać i marszczyć. 



Tak musi być, ale nie możemy pozwalać jej się skręcać, tylko musimy ją przygniatać łopatką.


Musimy to robić w wysokiej temperaturze w wewnątrz piekarnika, którego lepiej nie zamykać do końca.
Najtrudniejszym elementem zabawy jest nie przegapić skręcania się plastiku i zdążyć go docisnąć.
Jeśli nam się nie uda poskręcany plastik też tworzy ciekawą ozdobę.

Plastik w czasie pieczenia odwracamy kilkukrotnie i cały czas dociskamy. Możemy wyjmować zawieszkę wtedy kiedy już zmniejszy się, pogrubieje i przestanie zmieniać kształt.


Wyjmujemy łopatką (gorące) i jeszcze dla pewności dociskamy.


Nasze zawieszki gotowe



są teraz 1/4 wielkości pierwotnego rysunku.


Po wystygnięciu, możemy jeszcze nasze zawieszki ozdobić np. malując brokatowymi lakierami (lub tylko bezbarwnym) do paznokci po matowej stronie (tam gdzie rysowaliśmy flamastrami). 




Wtedy zawieszka będzie błyszcząca i świecąca.



Brzeg zawieszki teraz zrobił się gruby, więc możemy pomalować go konturówką będzie ładnie, szlachetnie wyglądał.



Na koniec zostało tylko zaczepić kółka oraz karabińczyk i nasze breloczki gotowe.




A z reszty, nieco nie udanych prób, powstała fajna bransoletka z zawieszkami.